Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Brian May

Wywiad

logo

 

 Wywiad został udzielony Trzeciemu Programowi Polskiego Radia we wrześniu 1998.

Radio 3: Czy mógłbyś porównać twój ostatni album – Another World z poprzednim – Back To The Light?

Brian May: (śmiech) Tak, myślę, że jest lepszy, bardziej komunikatywny, koresponduje z dzisiejszym światem.

Radio3: Czy jesteś z niego zadowolony?

BM: Tak, jestem z niego zadowolony. Jego zrobienie zajęło bardzo dużo czasu. Nosiłem się z zamiarem nagrania płyty prawdopodobnie dwa lata temu, ale poczekałem, aż będzie mógł być wystarczająco dobry, żeby spełnić moje oczekiwania. On jest bardziej reprezentatywny dla mojej podróży przez życie i ma pewien przekaz. Myślę, że czułbym się źle, gdybym znowu wszedł na scenę i nie miał czegoś ważnego do przekazania.

Radio3: Czy mógłbyś powiedzieć coś o Cozym Powellu?

BM: Był kimś cudownym, prawdziwa legendą i dla mnie kimś w rodzaju bohatera. Stał się moim bardzo bliskim przyjacielem. Kiedy gdzieś wchodził, pojawiała się miła atmosfera i wszyscy od razu byli w lepszym nastroju. To wspaniała osobowość i ktoś, z kim można było być szczerym. Mogłem zawsze rzucić jakiś pomysł, a on mówił „tak, tak… spróbuję”. Z dużą ilością muzyków trudno tak pracować. Cozy był zawsze otwarty i pozytywny.]

Radio3: Czy na tym albumie są utwory mające coś wspólnego z Queen?

BM: Całych takich utworów nie ma. Jest kilka wplecionych rzeczy. Jest piosenka „Why Don’t We Try Again” i to jest coś dosyć adekwatnego do moich odczuć parę lat temu, nie czułem, żeby to się nadawało na płytę Queen, więc zachowałem ten utwór. I nadszedł czas, kiedy pomyślałem „Tak, to jest dobry moment.

Radio3: Czy masz jakieś plany na przyszłość związane z twoją muzyką?

BM: Tak, myślę, że pójdę tą ścieżką, którą wytyczy mi życie. Wszystko się zmienia, to pewne. Nic nigdy nie jest takie samo i mam takie same odczucia jak za dawnych czasów jeśli chodzi o muzykę, ale mam inny świat, inne życie i nowe uczucia każdego dnia, więc myślę, że po prostu pójdę przed siebie.

Radio3: Czy nagrywanie albumów solowych jest trudne?

BM: Myślę, że nagrywanie „Back To The Light” było najtrudniejszą rzeczą jaką robiłem do tej pory i było to wielką górą do pokonania, ponieważ musiałem utrzymać poziom po wszystkich latach z Queen. Miałem wspaniałych współpracowników, więc nagrywanie pierwszego albumu wymagało ogromnej pracy. To był dla mnie milowy krok. Myślałem, że nagranie tej płyty będzie dla mnie łatwe, ale nie było. Wierzyłem zwykle, wierzyłem, że uda mi się dojść do zamierzonego celu.

Radio3:Czy nie obawiasz się, że dzisiejsza muzyka jest coraz bardziej i bardziej skomputeryzowana? Jak czujesz się w tym dziwnym, podzielonym świecie muzyki?

BM: Tak, ogólnie rzecz biorąc – nie lubię tego. Dla mnie to jest coś, czego muszę używać z umiarem. Przez to możesz zobaczyć rzeczy bardzo graficznie, co jest bardzo dobre, ale efekt końcowy… muzyka, która cię poruszy, taka, którą ja staram się robić, musi być w tym istota ludzka. Dla mnie tak właśnie musi być. Wiesz, mogę zaprogramować perkusję całkiem nieźle (śmiech), próbowałem tak robić przez dosyć długi czas, ale kiedy przychodzi prawdziwy perkusista, szczególnie Cozy na tym albumie, dzieje się coś innego. To staje się ludzkie i możesz poczuć siłę, emocje, a w elektronice czegoś takiego nie ma. Komputery nigdy tego nie zrobią.

Radio3: Powiedz mi proszę: Co dzieje się z resztą muzyków Queen? Wiem, że Roger Taylor nagrał nowy album, „Electric Fire”

BM: Tak, zgadza się, a John jest bardzo cichy i tajemniczy. Zajmuje się dziećmi. Ma sześcioro dzieci, więc życie jest dla niego trochę inne, i wydaje się być z tym szczęśliwy.

Radio3: Czy w dalszym ciągu spotykacie się ze sobą?

BM: Tak, spotykamy się dla zabawy i jesteśmy dobrymi przyjaciółmi.

Radio3:Czy masz jakieś plany co do pracy z Rogerem i Johnem?

BM: Nie, i myślę, że w tej chwili żaden z nas za bardzo o tym nie myśli. Dla mnie to dobrze, żeby się odsunąć i posuwać się dalej, znajdywać nowe ścieżki. Naprawdę – kiedy się budzę, nie myślę rano o Queen. Budzę się i myślę co robię teraz i lubię to, i czuję że są nowe miejsca do odwiedzenia (śmiech).

Radio3: Krążą plotki, że George Michael miał do was dołączyć i mieliście śpiewać razem jako Queen. Dlaczego to nie doszło do skutku?

BM: To niemożliwe, ponieważ to nigdy nie byłoby to samo. To był świetny moment, mieliśmy świetną karierę, ale bez Freddiego to nie Queen.

Radio3:Czy w czasie trasy będziesz grał też utwory Queen?

BM: Zagram rzeczy z nowego albumu, trochę piosenek Queen… cześć z nich jest trochę niezwykła. Starałem się szukać utworów niegranych wcześniej. Zagramy małą kolekcję melodii Queen. Jestem do tego przekonany.. Za pierwszym razem nie chciałem grać utworów Queen. Teraz czuję się odseparowany, więc nie przeszkadza mi granie utworów Queen, więc mogę bez problemów zagrać cokolwiek z dowolnego okresu.

 





Tstankie 2005