Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Brian May

Wywiad

Wywiad z "Wetten Dass"
logo

Brian May w "Wetten Dass"


Wywiad z "Wetten Dass"

Miriam Weichselbraun rozmawia z Brianem Mayem
w programie "Wetten dass" telewizji ZDF, 11 grudnia 2004 r.


Brian May MIRIAM WEICHSELBRAUN [zapowiada]: ...Brian May. Dziękuję bardzo, że jesteś tu z nami. To dla mnie wielki zaszczyt. Właśnie miałeś próby do występu w programie "Wetten dass". Zobaczymy urywek z "We Will Rock You", twojego musicalu, który właśnie widzieliśmy w Niemczech. Odniósł on wielki sukces na całym świecie, w Hiszpanii, Wielkiej Brytanii. A więc co na temat Niemiec? Czego się spodziewasz?

BRIAN MAY: Już teraz reakcja jest świetna. Musical jest bardziej rozbudowany w Niemczech, wiesz. Wiele się nauczyliśmy jeżdżąc po świecie. Zrobiliśmy kilka zmian w scenariuszu, bo jesteśmy świadomi że przedstawienie będzie w Niemczech, i w połowie jest po niemiecku, a w połowie po angielsku - jest ku temu powód, wiesz, stosownie do historii - musisz zobaczyć przedstawienie, żeby to zrozumieć. Ale to jest bardzo zabawne. Przedstawienie jest zabawne, ale jednocześnie wiele mówi o tym, co się obecnie dzieje na świecie w kwestii muzyki, globalizacji i homogenizacji kultury, i zawiera muzykę Queen.

Tak, muzyka Queen. Jest tu "Killer Queen" i "Ga Ga Land", a więc jak udało ci się wpleść piosenki w fabułę? Jak to było z Benem Eltonem i czy pisaliście fabułę, żeby...

Było wspaniale. To znaczy, zastanawialiśmy się, o czym możnaby zrobić musical i wtedy pojawił się Ben Elton z tym cudownym pomysłem, który brzmiał - nie patrzmy w przeszłość. Patrzmy w przyszłość. Więc zwróciliśmy się ku młodzieży. Nas tam nie ma. Nikt nie gra Freddiego. Nikt nie gra mnie, za to patrzymy na młodzież, a oni szukają rzeczy która w przyszłości zostanie zapomniana, czyli czegoś jak Ducha Rock'n'rolla. Tak więc pomyśleliśmy, że to świetny pomysł i jest też kilka okazji żeby się zabawić i trochę satyrycznego komentarza na temat tego, co według mnie dzieje się w muzyce. Bo wiesz, faktem jest, że muzyka być może staje się teraz bardzo zmechanizowana, wiesz, ludzie ciągle udają, wszystko jest sztuczne. Więc niektóre te rzeczy są treścią musicalu.

Czy to nie dziwne. Wyobrażam sobie, że patrzysz wstecz na początek swojej kariery, a teraz masz ten musical Queen, wszyscy mówią o twoich piosenkach i prawie wszyscy znają jakąś piosenkę Queen, więc jak to jest dla ciebie patrzeć wstecz?

Wiesz, czasem sam nie mogę w to uwierzyć... Budzę się i nie mogę uwierzyć w to co się stało. Wiesz, wszyscy znają nasze piosenki. To jest jak sen. Czasem mam wrażenie, że jeśli ktoś mnie uszczypnie to się obudzę, wiesz, i to jest niesamowite. Jest musical, tak, i myślę że po tym jak już dawno umrzemy to on nadal będzie istniał - tak myślę - wiesz, jest w tym jakaś cząstka wieczności, i to jest dla nas bardzo ważne. Roger i ja spędziliśmy trzy lata naszego życia pracując nad musicalem, żeby doprowadzić go do takiej formy w jakiej jest obecnie, teraz w Kolonii, i to jest dla nas bardzo ważne - żeby jakieś nasze fluidy pozostały, coś jak, no wiesz - duch tego, co robimy.

Jesteś rock'n'rollowcem, więc jak to jest z musicalami? Masz jakieś ulubione? Wiesz, normalnie powiedziałabym "rock'n'roll", a musicale...?

Wiem co Roger odpowiedział na to pytanie. Roger powiedział "nienawidzę musicali", no tak, przecież wiesz. To znaczy, tak naprawdę to kiedy dorastałem nie lubiłem musicali - niespecjalnie, wiesz. Wydawało mi się, że to jest coś bardzo takiego bezpiecznego, no wiesz, za bardzo przećwiczonego i nie ma w tym spontaniczności i uczucia, ale to jednak jest możliwe. Teraz myślę, że nawet w sztywnych ramach musicalu można wykrzesać uczucie. Wiesz, to było tak naprawdę naszym celem - zrobić coś, w czym muzyka mogłaby wciąż żyć. Bo muzyka to nie skamielina. Ona nie jest tylko kropeczkami, które ludzi czytają, bo oni - muzycy, śpiewacy i tancerze - potrafią wyrazić siebie tak samo jak muzykę którą grają, tak więc to było wyzwanie. Wiesz, muszę powiedzieć że są musicale które naprawdę lubię. Uwielbiam "West Side Story". Zawsze kochałem "West Side Story", przez tą namiętność, wiesz, przez to uczucie. Płacz i śmiech. Musisz się śmiać i musisz płakać żeby czuć, że naprawdę żyjesz. Większość musicali... nie, właściwie nie. Może, hm - ale w każdym razie lubię nasz musical. [śmiech]

Też tak sądzę. [śmiech] Powiedziałeś, że to jest jak sen, i wielu ludzi wciąż wzruszają piosenki Queen. Jak ty to odczuwasz? Czy jesteś dumny kiedy widzisz pewne reklamy Pepsi, na przykład, z Beyonce, Britney Spears, Pink i Enrique Iglesiasem, którzy śpiewają twoje piosenki? Jak to odczuwasz?

To jest świetne. Akurat ten przykład jest bardzo dobry, bo sam zajmowałem się produkcją nagrania i pracowałem z tymi ludźmi. Wspaniale się z nimi pracuje i to dla mnie duży komplement że chcą śpiewać nasze piosenki. Ach, dla mnie to sen. Tak, jestem naprawdę szczęśliwy. [śmiech] Chcę się dobrze bawić i zabawiać ludzi.

Słyszałam od Rogera, że w przyszłym roku wybieracie się w trasę koncertową.

O tak. Jeszcze nie wszystko jest do końca ustalone, ale już podjęliśmy decyzję, że chcemy to zrobić. Nareszcie znaleźliśmy wokalistę, z którym chcemy współpracować. To nie znaczy, że on staje się członkiem zespołu. Nikt nie zastąpi Freddiego, ale z Paulem Rodgersem graliśmy w zeszłym tygodniu we Wielkiej Brytanii i on wykazał tak wielką empatię w stosunku do naszej muzyki i taką pasję, no i ma cudowny głos. Pomyśleliśmy "OK", wiesz. To jest ktoś, z kim warto zrobić coś nowego. Ale to wcale nie znaczy, że... pewnie zagramy kilka starszych piosenek, ale chcemy stworzyc coś nowego. Chcemy coś zrobić, a to oznacza że robimy coś nowego.

Czy kiedyś brałeś pod uwagę Robbiego Williamsa jako wokalistę?

Cóż, uwielbiam Robbiego. Uwielbiam go, i rozmawiałem z nim wiele razy. Wiesz, to przyjaciel i faktycznie zrobiliśmy...

Zagrałeś w piosence "Eternity" na jego najnowszym albumie, "Greatest Hits", zgadza się?

Tak, a on śpiewał. Nagraliśmy razem "We Are The Champions". Słyszałaś o tym?

Tak, słyszałam.

Tak tak, zaśpiewał rewelacyjnie i to w dodatku na żywo... Mam na myśli, że Robbie jest jednym z nielicznych młodych wykonawców, którzy naprawdę mają to coś. Wiesz, on ma fantastyczny głos. Ma świetny kontakt z publicznością i wkłada w to swoją duszę. On naprawdę, potrafi się otworzyć, ma wielką odwagę, umiejętności, i jest fantastyczny.

Ale nie nadaje się na wokalistę Queen?

No cóż, może do nas zadzwonić jeśli chce znowu dla nas zaśpiewać. [śmiech]

OK. Robbie... [po niemiecku]

On wie. Wie że możemy zrobić coś razem, może w którymś momencie coś zrobimy. Nie wiem.

Jak wspominasz Freddiego? Wiesz, wszyscy znamy Freddiego Mercurego, znamy jego piosenki, znamy go jako artystę, znamy go z estrady, ale jak wspominasz jego osobowość? Myślisz o sekretach, wspólnych chwilach czy...?

Były też ciężkie chwile, wiesz, po tym jak zachorował, było bardzo ciężko o tym myśleć i wiąże się to z całym bardzo smutnym dla mnie okresem, kiedy nie chciałem o tym rozmawiać, nie chciałem wtedy grać piosenek i w ogóle, no wiesz. Ale kiedy to już minęło, i mam wszystko za sobą, to teraz bardzo miło jest mi o nim myśleć, czuję się dobrze, widzę jego podłość i jego uśmiech i cieszę się, że razem spędziliśmy tyle czasu. A on przecież mógł to wszystko rzucić, wiesz. Dzięki Bogu mamy nagrania naszych wspólnych chwil, i filmy, i wiesz, w pewien sposób on ciągle jest z nami. Czujemy, że jego dusza jest blisko nas.

Dziękuję za wywiad, i muszę ci powiedzieć, że zazdroszczę ci twoich włosów.

To miło z twojej strony... ja ich nie znoszę.

Jak to?!

Niedługo się ich pozbędę.

Nie, nie rób tego, nie rób tego Brian. Proszę, obiecaj mi, dobrze? Obiecujesz?

[protestuje] Dobra.

OK. Dziękuję ci bardzo. Brian May. Bardzo dziękuję.



tłumaczenie na język polski:
Wundżun



Tstankie 2005-2007